piątek, 21 października 2016



Boska Matka
P: Jaka jest różnica miedzy Bogiem, Shakti i Boska Matka?
MM: Paramatman jest wszystkim Shakti jest tylko jego czescia, niewielka czescia jego Mocy i Swiatla. Paramatman stwarza wszystko. Shakti, bogowie i boginie opiekuja sie stworzeniem. Shakti posiada wiekszą moc niż Boska Matka. Shakti nie ma formy, mimo, ze wyobrażamy ją sobie jako posiadajacą forme. Jest ona czczona niezależnie od kultu Paramatmana i dziala niezależnie od naszych modlitw. Shakti nie daje się kierować. Modląc sie do niej , możemy sie jej tylko poddać. Boska Matka natomiast odpowiada na nasze modlitwy. Reaguje na ludzka miłość i opiekuje sie ludzkością zachecając ją do harmonii i pokoju.

P:
Czy Boska Matka jest calkowicie poddana Paramatmanowi?
MM: Istnieje wzajemne porozumienie miedzy Boską Matka i Paramatmanem. Nie jest to kwestia poddania się.

P:
Jaka jest róznica miedzy Boskim Ojcem a Boska Matka?
MM: Ojciec jest surowszy, Matka bardziej kochająca, łagodniejsza, cierpliwsza, akceptujacą.

Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

niedziela, 9 października 2016

P: Czy można w ogóle przestać pragnąć Boga?
MM: Nawet Awatar musi w każdej chwili mieć pragnienie Boga. A gdy umrze, swoim głębokim pragnieniem, doprowadza do Jedności z Bogiem. Realizacja jest początkiem prawdziwego pragnienia za coraz głębszym zjednoczeniem.
P: Bóg nie posiada formy. Ale czy aby Go kochać, nie jest konieczną rzeczą zwracać się do Niego poprzez którąś z przybranych przez Niego form, np. Kriszny?
MM: Boga można kochać bezpośrednio, albo przez bogów, aniołów lub mistrzów.
P: Jak powinniśmy ćwiczyć się w bhakti i oddaniu?
MM: Nie musicie ofiarowywać kwiatów i kadzidełek. Ofiarowujcie swoje działanie. I nie oczekujcie za nie niczego. Kochajcie swojego Mistrza szczerze i z oddaniem.
P: Jaka jest relacja między jnana i bhakti?
MM: Być jnani oznacza poznawać, a im lepiej się poznaje, tym bardziej sie zaczyna kochać. Bhakta natomiast idzie drogą miłości i im bardziej kocha Boga, tym bardziej Go poznaje.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”
P: Czasem jestem blisko utraty nadziei.
MM: Nigdy nie powinno sie tracić nadziei. Utrata nadziei jest równoznaczna z samounicestwieniem. Ciągle istnieją nowe możliwości.
P: Ale by ufać musi człowiek mieć pokore.
MM: Musi znać siebie samego. To uczyni go pokornym. Wtedy będzie posiadał prawdziwą nadzieje.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

wtorek, 23 lutego 2016

P: Jak wypelniać Twą wewnetrzną naukę?
MM: Jeśli zauważycie, że jest coś czego nie rozumiecie, po prostu wewnetrznie pytajcie mnie - z miłością i poddaniem - a ja będę was prowadzić.
P: Czy, gdy opuścisz ciało ludzie będą się do Ciebie modlić i będą z Tobą związani?
MM: Zawsze.
P: Niektórzy ludzie mówią, że słyszą wewnętrznie Twój głos i że on ich prowadzi. Jest rzeczywiscie tak, jak mówią?
MM: Z reguły nie. Moja rada jest nie poświęcać zbyt wiele uwagi takim głosom, ani nie dać się im prowadzić, ponieważ jest trudno stwierdzić naprawdę, skąd taki głos przychodzi. W szczególnych sytuacjach np. niebezpieczeństwie, prawdopodobieństwo, ze głos ten pochodzi ode mnie, jest wieksze.
P: Czy powinniśmy słuchać wewnętrznego głosu, który ostrzega nas, gdy czynimy coś złego, ewentualnie zamierzamy to dopiero uczynić?
MM: Nie zawsze jest dobrze iść za wewnętrznym głosem. Powinno się uwzglednić zewnętrzne okoliczności oraz w osadzie użyć zdrowego rozsadku.
P: Czasem mam wrażenie, ze udzielasz mi informacji poprzez osoby trzecie.
MM: Czesto jest tak, ze inni mówia słowa, które sie powinno usłyszeć.
P: Czuje, ze dzieki Tobie wszystko we mnie dojrzewa i zmierza ku rozwojowi. Czy jest tak naprawde?
MM: To ty pozwalasz, by tak sie działo. Jest w tym coś cudownego, pięknego. Ja mogę ci dawać wszystko, ale ty musisz chcieć to przyjąć. Mogę dać ci wiele zanim jeszcze doświadczysz, ze tego pragniesz, lecz jesli dokonuje się to świadomie z twojej strony, wszystko idzie szybciej, sprawniej i przynosi wiecej radosci.
P: Czy możesz mi dać coś, co byłoby dla mnie symbolem?
MM: Czy radość w twoim sercu nie jest wystarczającym symbolem?
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery"

wtorek, 16 lutego 2016

WEWNETRZNA ŁĄCZNOŚĆ
P: Co powinniśmy zrobić, by otrzymać Twoje Światło i pomoc, gdy nie możemy się znależć blisko Ciebie? Jak utrzymywać ciagłą łączność z Tobą? Co robić, by czynić postępy w życiu duchowym? Czego oczekujesz od tych, którzy złożyli swoje życie i praktykę duchowa w Twoje ręce.
MM: Jeśli chodzi o sadhane, to czyncie jape, by otrzymać moją pomoc i swiatło, gdy jesteście fizycznie oddaleni ode mnie. Tylko poprzez jape jesteście w ciagłej łączności ze mną. Przez nią dokonuje się duchowy wzrost. Jest to łatwa metoda, dzięki której zachowujecie ciagłą pamieć o Bogu. I chociaż nie oczekuje niczego cieszy mnie, gdy wasza praktyka duchowa jest szczera i poważnie traktowana.

P: Wiekszosc ludzi, którzy do Ciebie przychodzą widzą Cię tylko w czasie darshanu. Jaki jest najlepszy sposób by byc blisko Ciebie?
MM: Najlepszym sposobem jest myśleć o mnie. Ten sam skutek osiąga sie przez refleksje o Bogu. Miłość, prostolinijność i dążenie łaczą nas w Boskości.

P: Mimo, ze mieszkam daleko od Ciebie czuje silnie i wyrażnie Twoją obecność. Odczucie to jest prawda, czy jedynie wyobrażeniem?
MM: Jest prawda. Ci, którzy dążą prawdziwie do Boga otrzymują moja pomoc i Światło bez względu na miejsce. Skutkiem jest szybsze osiągnięcie celu.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”



DARSHAN NA ODLEGLOŚĆ
P: Na ile jest ważne, by przyjeżdzać do Ciebie, aby otrzymać Twój darshan?
MM: Nie jest to konieczne potrafię wszedzie pomagać. Ludzie mogą przyjezdzać do mnie, lecz gdy to jest niemożliwe, nie powinni z tego powodu sie smucić. Cielesny kontakt jest tylko jednym ze sposobów przekazywania Światła. Dla mnie nie jest on taki ważny. Ci, którzy tu przybywaja czują moją obecność silniej. Światło można otrzymać poprzez dotyk, ale również i bez niego.

P:
Czy potrafisz również pomagać ludziom, którzy mieszkają daleko i nie mogą przyjechać na darshan?
MM: Tak, jeśli są szczerzy.

P:
Czy możliwa jest również przemiana wymiaru cielesnego na odleglość, bez dotyku?
MM: Tak, jest możliwa.

P:
Potrafisz równiez mimo oddalenia widzieć w jakim stanie są czerwone i białe linie u Twojego ucznia, a nawet usunąć supły. Czy w tym celu konieczny jest pranam?
MM: Potrafię widzieć białe i czerwone linie na odleglość, jak również usunać zgrubienia. Możliwe to jest wtedy, gdy istnieje szczere dążenie. Jesli jednak wierni znajdują się tutaj, czują moją pomoc silniej i to im pomaga.

P:
Czy uwaga z Twojej strony jest konieczna, by działała Twoja moc?
MM: Nie, ona działa automatycznie. Światło działa samoistnie.

Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

niedziela, 14 lutego 2016

P: Istnieje coś takiego, jak dobry i zły darshan?
MM: Nie. Myślenie w ten sposób jest falszywe, szkodliwe i niebezpieczne. Darshan z Mojej strony jest czymś bezosobowym daje to, co jest potrzebne. Reakcje są zależą od ludzi, a nie od Matki. Unikajcie projektowania swych trudnosci i spychania na Mnie waszych ukrytych problemów. Miejcie odwagę patrzeć wprost na wasze słabości. Jednak równocześnie, pamietajcie że wam ciagle pomagam.
P: Co należy robic, by jak najbardziej otworzyć się w czasie darshanu?
MM: Proś Boga w spokoju ducha i koncentracji, by cię otworzył. /85/ Jesli ci się to uda, bedziesz czuł czym cię obdarowuje.

P: Gdy w czasie darshanu następuje moja kolej, serce zaczyna mi bic silnie i jestem niespokojna.
MM: Ofiaruj wszystko Bogu. Miej cierpliwość ten emocjonalny niepokój nie bedzie trwał wiecznie.
P: Jak możemy głębiej wniknąć w Moc, którą czujemy w czasie darshanu?
MM: Ta Moc przychodzi i odchodzi sama. Możecie prosić, by wróciła do was i z wami pozostała.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

piątek, 12 lutego 2016

DARSZAN
P: Dlaczego Twój darshan jest w taki prosty sposób przeprowadzany, nie ma np. żadnego śpiewu?
MM: Ludzie są ciagle czymś zajęci, rzadko potrafią siedzieć spokojnie. W ciszy można sie bardziej otworzyć, ponieważ cała aktywność skoncentrowana jest na jednym punkcie. Moja nauka polega na tym, by przekazać najistotniejsze: Boskość. Daje każdemu to, co potrzebuje. Paramatman jest ciszą. Bóg jest ciszą. Wszystko przychodzi z ciszy. W ciszy praca dokonuje się szybciej. Prawdziwego doświadczenia szczęścia nie można wyrazić słowami.
P: Podczas darshanu klękamy przed Tobą i wtedy bierzesz naszą głowę w swoje ręce. Co robisz wówczas?
MM: Po stronie pleców przebiegają dwie białe linie. Zaczynają sie one u stóp, biegną wzdłuż nóg, zbiegają się u podstawy kręgosłupa i jako jedna linia, osiągają wierzchołek głowy. Linie te są cieńsze od włosa i gdzieniegdzie zawierają cos w rodzaju supłów, zgrubien, które przez duchowych Mistrzów potrafią być usuniete. Jest to operacja dosc skomplikowana i powinno sie ja robic uwaznie, gdyz przerwanie jednej z tych linii moze spowodowac smierc. Gdy trzymam w moich rekach wasza glowe, zajeta jestem usuwaniem tych zgrubien. Usuwam tez inne przeszkody w waszej sadhanie /praktyce duchowej/. Gdy dotykam waszej glowy, swiatlo kroczy w kierunku glowy wzdluz bialej linii. Pokazuje ono jak na skali stopien waszego rozwoju w sadhanie. Jesli nie ma zadnego postepu widac w jakim stopniu wasza praktyka zostala zahamowana. Jesli swiatlo wstepuje bez przerw, od stóp do czubka glowy, osoba, u której to ma miejsce moze miec wiele duchowych doswiadczen i wizji, chociaz niektórzy ludzie nie majacy bialych linii, doswiadczaja wizji. Gdy swiatlo dociera do wierzcholka glowy, doswiadcza sie darshanu Paramatmana. Jesli linia wykracza poza czubek glowy oznacza to, ze istnieje nieustanny zwiazek z Paramatmanem. Gdy wasze wysilki maleja swiatlo obniza swój poziom. Któregos dnia moze sadhana zostac zaniechana calkowicie. Nastepuje gleboki kryzys, któremu mozna zapobiec.
W przedniej czesci ciala znajduja sie dwie czerwone linie, które bocznie, wzdluz nóg, wstepuja ku górze. Z reguly spotykaja sie one u poczatków kregoslupa tam, gdzie jednocza sie dwie biale linie. Gdy czerwone linie docieraja do bialych osiagacie absolutne wyzwolenie. Dzieje sie to jednak rzadko i tylko u tych, którzy posiadaja Boska Shakti. Poprzez rozwój bialych i czerwonych linii sadhana nabiera trwalosci i niemozliwe staje sie jej zaniechanie. Z chwila, gdy rozwina sie czerwone linie osiaga sie wysoki poziom rozwoju. Równiez biale linie sa pomocne we wspomaganiu doswiadczen, w których dusza otwiera sie. Otwarcie sie duszy nie oznacza, ze istnieje niebezpieczenstwo, ze znów sie zamknie. Otwarcie to, niesie ze soba korzysci dla sadhany, ale samo w sobie nie wystarcza. Rozwój bialych i czerwonych linii pomaga wam trzymac wasza dusze otwarta. Jesli porównac dusze do rozkwitajacego kwiatu, to linie nalezaloby przyrównac do lodygi?
P: Gdy znajdujemy sie przed Toba w poklonie patrzysz w ciszy w nasze oczy. Co robisz wówczas?
MM: Patrze w kazdy zakamarek waszego jestestwa. Przygladam sie wszystkiemu w was, by widziec, gdzie moge wam pomóc, gdzie uleczyc i dodac sily. Równoczesnie posylam w kazda czesc waszego bytu Swiatlo, otwieram kazda wasza czesc na Swiatlo. Gdy jestescie otwarci widzicie i czujecie to wyraznie.
P: Co widzisz, gdy podczas darshanu patrzysz ludziom w oczy?
MM: Widze trudnosci w ich zyciu i przeszkody w ich praktyce duchowej.
P: Czym rózni sie Twoja praca przy pranam od darshanu? Czy pracujesz wtedy w róznych czesciach osoby?
MM: Chodzi o dwie rózne czynnosci. Podczas pranam pracuje nad glebokim aspektem bytu duszy, podczas gdy w czasie darshanu chodzi o osobowosc i zycie zewnetrzne.
P: W czasie darshanu pracujesz z pomoca Swiatla, czy uzywasz równiez innych metod?
MM: Moja pomoc dokonuje sie tylko przy pomocy Swiatla.
P: Jakie czesci czlowieka otrzymuja Twoje Swiatlo?
MM: Jego duch, witalne i materialne cialo.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”
P: Czasem zdaje mi się, że Światło i Moc jest większa, gdy więcej ludzi znajduje sie na darshanie.
MM: Niektórzy czują wiecej Światła, gdy jest mniej ludzi. U niektórych jest znowu odwrotnie. To zależy od stanu ducha. Światlo jest ciagle takie samo.
P: Mówiłaś, że pracujesz nad rozwojem białych i czerwonych linii. Czy są one identyczne lub porównywalne do sushumny, idy i pingali - majacymi zwiazek z rozwojem kundalini?
MM: One są czymś innym. Jesli chodzi o kundalini, to rozwój czakr dokonuje sie stopniowo i systematycznie. Tu natomiast linie pomagają od razu całej istocie. Likwidowanie zgrubien ułatwia rozwój całej istoty, a nie tylko jej części. Tylko osoby o Boskim pochodzeniu potrafią widzieć te linie. Linie te nie mają odniesienia do ludzkiej osobowości. Stoja natomiast w relacji do rozwoju duszy.
P: Czy jest konieczne pobudzenie kundalini?
MM: Nie jest to konieczne, jesli Światło spłynie do ciala. /83/
P: Mogłabyś opisać owe zgrubienia, czy supły wystepujace wzdłuż linii?
MM: Wystepowanie wątpliwości byłoby przykładem takiego supła. W tym przypadku starałabym się je usunąć i rozbudzić zaufanie.
P: Jesli dobrze rozumiem nie usuwasz wszystkich supłów na raz, lecz stopniowo. Czy wierni czuja juz skutki podczas rozluzniania supła, czy tez dopiero wtedy, gdy ten zostanie calkowicie usunięty?
MM: Czuje sie juz skutek w momencie jego rozluzniania. Suply usuwane sa powoli, poniewaz jest rzecza niebezpieczna usuwac je szybko.
P: Czy jest ważne móc uczestniczyć w wielu darshanach, aby usunąć jak najwiecej zgrubien?
MM: Liczba darshanów nie jest istotna. Najważniejsza jest wasza szczerość, dążenie i miłość.
P: Ale proces rozwoju dokonuje sie szybciej poprzez uczestnictwo w darshanie?
MM: Tak. Dążenie plus darshan są pomocne.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

środa, 10 lutego 2016

P: Według hinduistycznej tradycji nie wolno wprowadzać zwierząt do pomieszczenia, gdzie dokonuje się puja. Co o tym myślisz?
MM: Dla Boga nie istnieją kasty. Dlatego tam, gdzie odbywa sie puja mogą przebywać zwierzęta. Niekiedy otwierają się one bardziej niż ludzie. Pozostają czasem bardziej skoncentrowane, ponieważ nie myslą za pomocą pojęć.
P: Czy należy badać różne drogi, zanim zdecydujemy sie na jakaś konkretną? Na co powinnisśmy wtedy zwracać uwagę?
MM: Każdy człowiek ma właściwą dla siebie, pasującą do niego drogę. Wybierz tę, która do ciebie szczególnie przemawia, jest lekka i czyni cię spontanicznym. Wybór jest uwarunkowany najczęściej twoją przeszłością i tradycją rodzinną.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

poniedziałek, 8 lutego 2016

TRADYCYJNE DROGI I DROGA MATKI
P: Wszyscy bogowie, wszystkie objawienia sa zawarte w Matce. Oznacza to, ze każdy bez względu na pochodzenie jest przez Ciebie pouczany i kierowany ku wymiarowi Boskiemu zgodnie z jego religijnymi poglądami, albo poza nimi?
MM: Tak. Moje Światło jest wszedzie.

P: Która koncepcja Boga jest prawdziwa: hinduistyczna - o Bogu jako Wiecznej Terażniejszości, czy buddystyczna - Ostatecznej Rzeczywistości jako Pustce?
MM: Obie są prawdziwe - Bóg jest Wszystkim i Niczym.

P: Ja wierze w Jezusa. Muszę porzucić teraz tę wiare, ponieważ odkryłam Ciebie?
MM: Niezaleznie od twojej wiary, wierz całym sercem. W gruncie rzeczy wszystkie Boskie inkarnacje są takie same. Badz szczery i otwarty, a wtedy zawsze możesz liczyć na moja pomoc.

P: Budda nauczał, ze jego nauka sama jest wyzwoleniem. Guru może tylko wskazac drogę. Czy jako Awatar potrafisz udzielic bezpośredniego doświadczenia Boga?
MM: Tak.

P: W jaki sposób jnani i bhakta mogą zbliżyć się do Twojej drogi?
MM: Obydwaj zbliżają się do Boga na swój sposób. Gdy przychodzą do mnie pomagam im dalej posuwać sie ich drogą. Jako Awatar nie preferuje jakiejś konkretnej drogi, lecz jestem tu po to, by obdarowywać moją Łaską i Siłą. Jest to moja droga tylko w tym znaczeniu, że udzielam darszanu ludzie - niezależnie od rodzaju dróg, które wybrali i bez wzgledu na to, czy przychodzą na darszan, czy nie, otrzymują ode mnie pomoc.

Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

sobota, 6 lutego 2016

P: Jaka jest relacja miedzy ciszą, której udzielasz, a rozwojem Twoich wiernych?
MM: Chociaż nie używam słów to moja siła przekształca ludzi całkowicie. Boska siła działa w ciszy. Czasem mogę to, o co prosicie, dać wam od razu. Niekiedy potrzeba na to czasu. Niektórzy proszą o drobne rzeczy, inni uparcie powtarzają swoje prośby - zależy to od osobowości. To, czy prosicie, czy nie, nie jest najważniejsze. I tak dam to, czego naprawdę potrzebujecie.
P: Wydaje mi się, ze oddając się Tobie pogrążamy się w ogromnym polu siły, w którym nasz świat ulega szybkim i głębokim przekształceniom. Widzimy wtedy jasno, ile rzeczy jeszcze powinniśmy zrozumieć? Czy możesz coś do tego dodać?
MM: Gdy znajdziecie się w mojej bliskości lub kontaktujecie ze mną wasz rozwój przyspiesza się, a karma zmniejsza. Moja moc pozwala wam w tym życiu, na szybszy proces uczenia sie i bycie spokojniejszym, przez co poznanie dokonuje sie łatwiej. Swiatło wskazuje wam, czego jeszcze musicie sie nauczyć. Proporcjonalnie do wiedzy rozpoznajecie własne braki. Wszystko dokonuje się dzięki łasce Boga.

P: W jaki sposób postepować najlepiej zgodnie z Twoja nauka?
MM: Bądzcie jak dzieci - czyści, pełni miłości, spontaniczni, giętcy, gotowi w każdej chwili podziwiać cuda i akceptować je.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”
P: Cierpienie, które nas dotyka jest dokładnie określone, prawda?
MM: Tak. Trwa ono dokładnie tak długo, jak to jest konieczne. Moja droga jest drogą radości. Każdy ból powinien wam głębiej uświadamiać wartość radości i prowadzić do niej.
P: Czasem mam wrażenie, ze spalasz moją dusze.
MM: Nie, twoja dusza jest zawsze przy mnie. Spalam tylko to, co ją skrywa. Światło spala, to co przeszkadza duszy być wolną. Twoim pragnieniem powinno być, by ogień pozostał tak długo, aż dokona swego przeznaczenia. To pragnienie jest jak wyszukiwanie suchego drzewa na rozpałke. Jesli nie jest suche wszystko trwa dłużej.
P: Jak stosować formułę: "Kim jestem"?
MM: Pozostaw "Ja", a wtedy będziesz wiedzieć.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”
P: Jaka codzienna dyscyplina może pomóc nam osiągać wymiar Boski?
MM: Przede wszystkim pamiętaj zawsze o Bogu, we wszystkim co czynisz. Jeśli masz wolny czas medytuj. Poświęcaj wszystko Bogu - zarówno dobro jak i zło, czyste i nieczyste. To jest najlepsza i najszybsza droga.
P: Czy ta metoda jest tak bardzo skuteczna ze wzgledu na Twoja moc jako Awatara?
MM: Tak. Wielu uważa, że trudno jest praktykować skomplikowane metody.
P: Czy nasz rozwój odbywa sie szybciej, gdy poddajemy sie takiemu Awatarowi jakim Ty jestes?
MM: To zależy od stopnia oddania. Dzieki Awatarowi wszystko jest możliwe.
P: Czy droga, która polecasz zaklada usuniecie sie ze swiata?
MM: W zaden sposób. Raczej konieczna jest synteza i znalezienie harmonii w życiu zewnetrznym i wewnetrznym.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”
Rytm drogi
P: Z jakich etapów składa się droga?
MM: Nie jest najlepszą rzeczą ich opisywanie. Ludzie często ulegają złudzeniom uważając, ze osiągnęli ten, czy inny stopień rozwoju. W miarę jak następuje rozwój będą sami rozpoznawać jak daleko zaszli. Ich właśne doświadczenie powie im, co osiągnęli i czego im jeszcze brakuje.

P: Czy na każdym etapie konieczne jest cierpienie?
MM: W pewnym stopniu tak. Radość jednak jest większą od cierpienia. Będzie sie ono przemieniać w coraz większa radość, w miarę jak składane będzie w ofierze i właściwie rozumiane.

P: Wydaje się, ze na tej drodze, z chwila, gdy osiagnęło się pewien poziom rozwoju, za chwile otwiera sie następny?
MM: Nie powinniście się zatrzymywać.

P: Rozwój na Twojej drodze podobny jest do utworu muzycznego, w którym co jakiś czas, powracają pewne muzyczne tematy.
MM: Na końcu staniecie się jednym z Rzeczywistością. Będziecie muzyka przeksztalcająca wciaz te same motywy. Bedziecie grac samych siebie, a ja będe wam pomagać sie dostroić.

P: Prawdziwa wiedza nie ma końca, gdyz podróż w Bogu trwa wiecznie, prawda?
MM: Tak, trwa bez końca. Wielkim błędem jest myśleć, ze jeden poziom rzeczywistości jest sama Rzeczywistością. Trzeba być zawsze gotowym do zmiany jednego wymiaru rzeczywistości na inny.

Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

wtorek, 26 stycznia 2016

ASPEKTY DROGI
P: W tej drodze wszystko czyni Bóg, prawda?
MM: Tak, wszystko przychodzi z góry.
P: Dlaczego pouczasz w ciszy?
MM: Ludzie chcą wykladów, a ja im daje cisze. Duch dopiero wtedy rozkwita, gdy wykracza poza to co zna.

P: Rytm Twojej ciszy jest rytmem siły natury?
MM: Jest tym samym. Istnieje tylko jeden rzeczywisty rytm. Doświadcza się go w ciszy. Jesli żyje sie z nim w zgodzie, to po jakims czasie mozna stać sie z nim jednym. Wówczas wszystko, co sie czyni znajduje sie w harmonii z nim.
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

poniedziałek, 25 stycznia 2016



P: Czy oczekujesz od swoich wiernych konkretnego zachowania?
MM: Chciałabym, byście byli całkowicie sobą. Każdy z was jest niepowtarzalny. Każdy rozwija sie na inny sposób, ma własne potrzeby. Szanuje każdego takim, jakim jest. Gdy rozpoznacie, ze wasza prawdziwa natura jest niezniszczalna, dopiero wtedy możecie naprawdę grać swoją rolę w świecie. Gdy rozpoznacie wasze Boskie pochodzenie, wtedy dopiero możecie stać się naprawdę ludzcy. Gdy odkryjecie swoja głeboką jedność z Bogiem, wtedy dopiero jesteście w stanie dysponować wolnością, stać sie naprawdę samymi sobą - niepowtarzalną, swiętą indywidualnością i stać się moimi dziećmi.

Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”

niedziela, 24 stycznia 2016

P: Czy ciekawość jest wystarczającym powodem, by pojechac do Ciebie?
MM: Naturalnie, ze nie. Pragnę, by przyjeżdzali do mnie ludzie, których do tego pobudza głos serca, a nie tylko ciekawość. Chodzi tu o poważna sprawę.

P: Dlaczego nie masz żadnych reguł dla swoich uczniów?
MM: Jaka jest korzyść z dawania ludziom nakazów i przepisów? Często mają oni inne zdanie i sprzeciwiają się. Czlowiek musi stać się silny sam w sobie. Nie musze nic mówić. Swiatło, które posyłam przekształca ludzi w ich wnetrzu, pomagając im znależć to, czego naprawdę chcą i pragną. Ważną rzeczą jest modlić się i otwierać na Swiatło. Gdy serce otworzy sie na Boga skutkiem jest automatyczne przestrzeganie reguł. Każdy ma inne reguły odpowiadające poziomowi jego poznania. Rzeczą konieczną jest tylko, byście za mną wewnętrznie podążali. Wtedy w każdym momencie będziecie wiedzieć co i jak należy czynić. 
 
Fragment z książki "Dzieło Matki Meery”